Znakomite dane z amerykańskiego rynku pracy w połączeniu ze wskaźnikami PMI obrazującymi rosnący optymizm europejskich przedsiębiorców dostarczyły inwestorom nowe argumenty do wzrostów. Nie wszystko jednak rysuje się w różowych kolorach.
Początek tygodnia na rynku eurodolara przebiegał pod znakiem oczekiwań na wynik nieformalnego szczytu przywódców Unii Europejskiej oraz obaw o przyszłość Portugali.
Piątek zgodnie z naszymi przewidywaniami był dniem kiedy inwestorzy i spekulanci ustawiali swoje pozycje pod popołudniowe odczyty danych z amerykańskiego rynku pracy. Dane te co miesiąc wzbudzają największe emocje wśród graczy, gdyż rynek pracy w Stanach jest jednym z segmentów gospodarki, który najwolniej dochodzi do siebie po ostatnim kryzysie finansowym.
Eurodolar po dwóch tygodniach wzrostów wkroczył w fazę konsolidacji między poziomami 1,3025 – 1,3230. Dalsza aprecjacja euro uzależniana była od ogłoszenia porozumienia Grecji z prywatnymi wierzycielami w sprawie restrukturyzacji zadłużenia (efektem rozmów może być redukcja długu wobec głównie europejskich banków o 70 proc.).